Antologia Klubu Literackiego „Daję słowo”

Antologia Klubu Literackiego „Daję słowo”

0 Comments

Historia mojej poezji w dużej mierze wiąże się z Piątkowskim Klubem Literackim w Poznaniu prowadzonym przez p. Jerzego Grupińskiego. Klub ten ma bardzo długą tradycję – istnieje już od 50 lat. Przez ten czas zrzeszał miłośników poezji i prozy, stwarzając miejsce do dzielenia się swoją twórczością, rozwijania warsztatu czy poznawania wielu ciekawych postaci sceny literackiej (i nie tylko, gdyż Klub Literacki jest także miejscem prezentacji i dyskusji na temat malarstwa, fotografii, rzeźby i wiele więcej).

Cieszę się więc, że niebawem ukaże się antologia Klubu Literackiego prezentująca twórczość związanych z nim osób. Cieszę się podwójnie – gdyż wewnątrz będzie można znaleźć także fragment mojej twórczości. Poniżej można znaleźć więcej informacji na temat tego wydawnictwa.

Projekt okładki autorstwa Joanny Kulhawik.

Półwieczny jubileusz istnienia Klubu Literackiego w Poznaniu, to wydarzenie skupiające dwa albo trzy pokolenia twórców. Pierwsze kroki w „uprawianiu poezji”, pierwsze publikacje i kontakt z czytelnikiem, ze środowiskiem literackim – tego się nie zapomina. Antologia „Daję słowo” prócz przedstawienia dorobku o różnorodnej tonacji, zawiera archiwalne skany i zdjęcia. Daje dowód na to, że literacka codzienność wyrasta z pasji ludzi tworzących i wspierających, tym bardziej, gdy spotyka się życzliwego mecenasa – Poznańską Spółdzielnię Mieszkaniową. 

Wiemy, „słowo” powinno być wolne, ale warto również zauważyć, jak trudnym i wymagającym jest tworzywem. Oczekuje pokory, samokrytycznego podejścia, ciągłego poszukiwania inwencji, a self publishing daje wszystkim nieograniczoną możliwość publikacji na dowolnym etapie świadomości poetyckiej. W wielu środowiskach rodzi się dylemat, którego rozwiązanie polega na wyborze między dwiema tak samo ważnymi racjami – osoby czującej potrzebę życiopisania, tworzenia a osobami oczekującymi przekazu solidnych wartości literackich. Istotna jest wtedy informacja, że poeci mają swój język czy formę wyrazu albo dopiero wstępują na drogę poetyckich prób i doświadczeń. Można się zastanawiać, na czym ta „solidność wartości” ma polegać i na pewno dla każdego z nas może oznaczać coś innego – tak jak nie ma wymiernej, jednorodnej definicji – czym jest poezja dla twórców. Ostatecznie dzisiaj, to odbiorca decyduje o tym, co i kogo lubi czytać oraz dostęp do jakiej literatury daje mu satysfakcję; a poezję, lirykę nadal zaliczamy do sztuk niszowych, aby nie nadużywać słowa „elitarnych”.

Zapraszam do sięgania po „słowo”, które „daje” ta wyjątkowa antologia, a czytając znajdziemy myśl, która może zatrzymać na dłużej, aby odnaleźć się „na końcu świata albo języka”.

Łucja Dudzińska, redaktorka Biblioteki FONT

Tak, niedawno byliśmy młodymi poetami… Tymczasem w bieżącym 2020 mija 50 lat od dnia, w którym grupa młodych pisarzy, z inicjatywy niżej podpisanego, założyła w poznańskim Zamku Klub Literacki. Wydaliśmy w tym półwieczu niepoliczalną liczbę almanachów, programów, arkuszy, ulotek poetyckich, pracując w Pałacu Kultury, potem w Centrum Kultury Zamek, wreszcie (i dziś) w Centrum Kultury „Dąbrówka” PSM. Konkurs o Laur Klemensa Janickiego (kontynuowany w Zamku), Ogólnopolskie Mitingi Poetów i Krytyków, wychodzący ciągle przez 22 lata kwartalnik „Protokół Kulturalny”… W Klubie debiutowali spotkaniami autorskimi i publikacjami liczni, dziś znaczący twórcy, pisarze, profesorowie na katedrach. 

Nawiązując do poprzedniej klubowej antologii (Na końcu świata albo języka, Poznań 2011), powtórzmy, że książka ta chce być tak wydarzeniem twórczym, jak i towarzyskim, dokumentującym drogi pióra, pasje i zainteresowania autorów. Stąd i rozmaitość form wypowiedzi: liryka, proza, esej, felieton. Obok osób wstępujących na wąską ścieżkę literatury, czytamy tu autorów, których twórczość sprawdziły liczne publikacje i opinie krytyków. A więc „wciąż się przejęzyczając”…

Jerzy Grupiński, przewodniczący Klubu Literackiego w Poznaniu

Zdjęcie w nagłówku: projekt okładki autorstwa Joanny Kulhawik

Please follow and like us:

Related Posts

Aby Rodzić po ludzku

Aby Rodzić po ludzku

Poniższy wiersz zatytułowany Latająca ryba będzie otwierał tomik Podloty. Jest to dla mnie wiersz o potędze miłości i cudzie życia. W ostatnim czasie te dwie są odbierane dzieciom i Matkom przebywającym na wielu oddziałach neonatologicznych w Polsce. Chodzi o rozdzielanie dzieci i matek w obliczu […]

Podloty niemal gotowe do opuszczenia gniazda

Podloty niemal gotowe do opuszczenia gniazda

21 kwietnia skończyłem pisać mój drugi tomik zatytułowany Podloty! Teraz pozostał już „tylko” skład, edycja, różne szlify, realizacja okładki, druk… mam nadzieję, że uda się to połączyć z innymi zajęciami i w 2020 będę mógł podzielić się efektami pracy.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *